08. styczeń 2019 - 15:00
Poleć na:

Todi - od zawsze za kratkami i niewidząca Nela wypatrują domu | Schronisko Na Paluchu | wtorek, 08. styczeń 2019

Todi (2139/08) jest mieszańcem ras wszelakich. Dominują poniekąd odległe geny amstaffa i boksera ;) W schronisku kibluje od 2008 roku. I trafił tutaj jako młodziutki, niespełna dwuletni pies :(
Jest ulubieńcem wielu wolontariuszek, a nie może jakoś trafić na swojego człowieka. Nikt nie dzwoni i nie pyta o niego, co bardzo nas martwi. Nie chcemy, żeby reszta jego życia upłynęła za kratkami.
Szczególnie, że jest bardzo przyjaźnie nastawiony do człowieka. Chętnie się przytula, daje buziaki. A kiedy widzi, że podchodzimy do jego boksu okazuje radość całym sobą.
Na spacerze biegnie przed siebie, zadowolony, że może trochę rozprostować łapki. W zależności od dnia albo poszczekuje na mijane psy, albo je totalnie lekceważy. Więc zakładamy, że najlepiej czułby się w domu jako jedynak, a może jako towarzysz jakiejś sympatycznej suczki.
Cały czas mocno trzymamy kciuki za jego lepszą przyszłość.
Dobry człowieku - gdzie jesteś? Todi na Ciebie czeka!

Nela (1839/16) jest 6 letnią suczką, która mimo stosunkowo młodego wieku ma problemy ze wzrokiem. Nie dość, że zaćma, to do tego zwyrodnienie plamki żółtej. To nie ułatwia jej życia w schronisku. Czasem, gdy dzielnie przed siebie kroczy ktoś nieświadomy nie domyśliłby się, że coś nie gra. Jednak do momentu gdy nagle na coś wpadnie, uderzy głową. Z tego powodu ma, niestety mniejsze szanse na dom, niż pies zdrowy. Ale wierzymy, że znajdzie się ktoś, komu nie będzie to przeszkadzać.
I mimo, że z innymi psami raczej nie za bardzo się dogaduje, to dzięki naszemu eksperymentowi z Todim okazało się, że znalazła kumpla, który jej odpowiada.

Może istnieje szansa na wspólny dom dla obojga?