11. lipiec 2019 - 13:00
Poleć na:

Sparaliżowana Dianka- czy moje marzenie o chodzeniu się spełni? | Lublin, Poland | czwartek, 11. lipiec 2019

Nazywam się Dianka ,jestem malutką ,niepozorną rudowłosą dziewczynką .. niech ktoś nie myśli ,że jestem wredna ,co to to nie....Mam tylko 9 miesięcy ,jestem jeszcze psim dzieciątkiem a juz ludzie mnie tak skrzywdzili .Nie dali mi się nacieszyć szczęśliwym dzieciństwem w zdrowiu ...Człowiek do mnie strzelał ,nie wiem dlaczego..,Kula utkwiła w kręgosłupie ,wszyscy nade mną płakali ,ale nikt nie chciał mi pomóc ..Byłam konsultowana przez wielu specjalistów .Nie dawali cienia nadziei ,lecz na mojej drodze pojawiły się dobre ciocie ,które obiecały, że będę cieszyć się życiem w zdrowiu ,biegać ,podskakiwać ,machać ogonkiem jak to robią inne psie dzieciątka. Widze jak moje ciocie płaczą nade mna ,a moje małe serduszko placze razem z nimi ...Nie wiem jak wyrazić swój ból i żal do losu ...Moje ciocie pukały do rożnych drzwi ...każdy odmawiał ,ale one kochane ,zawzięte kobitki nie odpuściły .Zapukały do drzwi dr Artura i ten Pan Doktor to chyba mój Anioł..juz nawet mam termin zabiegu wyznaczony :) .
Kochane Ciocie i Wujkowie .pomóżcie mi proszę ,wierzę że dłonie
dr Artura są magiczne ,ale moje ciocie muszą za te magię zapłacić...Ja nie mogę sama pójść do pracy aby zarobić na operację ,bo sami powiedzcie co ja moge mała kaleka ...Z pampersem na pupie :( .
Pukam do Waszych serduszek -pomóżcie mi spełnić moje marzenia .Obiecuje być wiernym ,uśmiechniętym przyjacielem przyjacielem kazdego z Was. Dziękuje ,że mnie wysłuchaliście ,dziękuje za to, że będziecie trzymać za mnie kciuki ,dziękuje za to ,ze podarujecie mi nowe życie ....przecież to dzięki Wam ja będę mogła bić Wam brawo wszystkimi moimi czterema łapkami ...