20. luty 2022 - 22:00
Koronowo/Bydgoszcz
Poleć na:

Porzucone, chore, bezdomne koty w potrzebie- STARTujemy z pomocą | niedziela, 20. luty 2022

Pomagamy tym, które ludzka obojętność lub brak wyobrażni skazała na śmierć; tym, które nie mają nikogo kto przyszedły im na ratunek.
Pod naszą opiekę trafiają chore koty z ulicy albo zwierzęta z interwencji, często stare i z przewlekłymi schorzeniami, zaniedbane i nie leczone przez dotychczasowych właścicieli, którzy oobjętnie stwierdzają, że możemy je uśpić. Ale my nie usypiamy, my walczymy dopóki jest cień nadziei na uratowanie życia.
Leczymy bez względu na koszty, które często są gigantyczne. A przede wszystkim też sterylizujemy! Koty wydajemy do nowych domów zaszczepione, zaczipowane, z książeczką zdrowia.

Działamy charytatywnie, wszyscy jesteśmy wolontariuszami, całość pozyskanych środków jest przeznaczana na pokrycie kosztów usług wterynaryjnych oraz na zakup karmy i żwirku dla naszych podopiecznych.

Staramy się z całych sił jednak bez Was nie damy rady
Pomóżcie nam pomagać. Każda złotówka jest na wagę złota, bo stawką jest kolejne uratowane życie!

Dane do wpłat:
Stowarzyszenie START
ul. Ząbkowska 2/7A, 03-735 Warszawa
nr konta: 73160013741845902340000001
tyt: DAROWIZNA LECZENIE KOTÓW
PAYPAL: stowarzyszeniestart@wp.pl

Nasi przykładowi podopieczni:

Burasek - kocie dziecko, w stanie skrajnego wyczerpania... skóra i kości, skrajnie odwodniony. Zapuchnięte, zaropiałe oczka były zniszczone przez koci katar - mały nie widział i nie wiadomo było czy uda się uratować jego oczy, nadżerki w maleńkim pyszczku uniemożliwiały samodzielne jedzenie, skóra i kości, masywny katar utrudniał mu oddychanie a zapalenie płuc powodowało dodatkowe duszności... Został znaleziony w Bydgoszczy przez nieznaną nam osobę i zaniesiony do lecznicy do uśpienia...
PO bardzo długiej walce ze śrmiecią Burasek widzi i ma wspaniały domek gdzie rozrabia na całego ;)

Lisia - chora, zabiedzona chuda kotka znaleziona na koronowskiej ulicy...bezdomna.. z katarem, bardzo zarobaczona, stan zapalny w pyszczku i ropa. Była też umazana smarem :( Ewidentnie domowa kotka, z głodu siadły jej nerki. Lisia znalazła cudowny domek, chociaż głód nieodwracalnie uszkodził jej nerki.

Jeżynka - kotka zabrana interwencyjnie z 'lecznicy' gdzie przez 2 upalne dni nie miała dostępu do wody i jedzenia, w stanie agonalnym trafiła pod naszą opiekę, niestety nie udało jej się uratować :( Sekcja zwłok wykazała, że kotka miała zaawansowanego raka wątroby ale zmarła na skutek odwodnienia

Rebelka, Serafinka i Pestka oraz Grzywka - 3 małe chore kociaki zabrane interwencyjnie z posesji w Koronowie gdzie koty romnażały się w nieskończoność. Pestki nie udało się uratować, Rebelka i Safirka znalazły wspólny domek. Pół roku poźniej zabraliśmy ich siostrę z tego miejsca, również chorą - Grzywkę, która znalazła dom w dotychczasowym dt. Dorosłe koty i kotki z tego miejsca pokastrowaliśmy.

Misia - mała półpersiczka z Nowego Dworu, ze złamanym ogonkiem oraz dziurą zamiast odbytu (być może była ofiarą gwałtu), zagłodzona, zarobaczona, z kocim katarem. Po długim leczeniu jest już zdrowa i ma swój domek na zawsze.

Lusia i Rudzik z Koronowa - bura mama z rudym synkiem, zabrani z potworną gorączką i infekcją z miejsca, gdzie kotów się nie leczy. Lusia przynosiła swojemu synkowi gąsienice i ślimaki i tym się żywili. Po miesięcznym pobycie w szpitalu mama z synkiem znależli wspólny domek na zawsze.

Kruszyna - kotka z Koronowa, która od małego chodziła za swoimi właścicielami jak piesek, bezgranicznie ich kochająć. Rodziła też co sezon kociaki... Kiedy zaczęła chorować, właściele uznali że sto złotych na leczenie to za dużo, więc kotka leżała pod śmietnikiem z ropą lejącą się z pyszczka i z nosa. Zagłodzona, z ranami w pyszczku i guzami trafiła pod naszą opiekę. Przez długotrwałe zaniedbanie leczenie jej kosztowało nas ponad 1,5 tys zł, Obecnie zaszczepiona, wysterylizowana czeka na swój dom na zawsze.

Leon - kocur z Koronowa, od zawsze na ulicy, znaleziony w stanie agonalnym, w wodą w płucach oraz obrzękniętymi jak piłeczki poduszeczkami u łapek. Cierpiał tak bardzo, że położył się na środku ulicy czekając na śmierć. Po bardzo długim leczeniu Leonek jako jeden z największych przytulaków znalazł swój domek na zawsze, pomimo tego że jest kotem bardzo ciężko chorym, i z nieodwracalnie uszkodzonymi nerkami. I domek, i Leonek są sobą wzajemnie zachwyceni.

Dzikunek - kocurek wolnożyjący z Koronowa, zabrany w bardzo ciężkim stanie z ulicy. Pomimo 9 dniowej walki o niego nie udało się uratować kotka, pomoc przyszła za póżno, praktycznie nie miał już nerek....

Bianka - półdługowłosa koteczka ze wsi, z alergią na słońce. Non-stop rodziła dzieci, która były na jej oczach rozszarpywane przez psy. Ma swój dom na zawsze.

Feluś - mały kociak z kocim katarem uszkodzonym okiem, podrzucony prze nieznaną nam karmicielkę do lecznicyz ulitamtum że albo go ktoś weżmie i wyleczy, albo zostanie wyrzucony na ulicę - gdyby tak się stało groziła mu utrata oka. Feluś ma swój domek na zwsze.

Więcej informacji o aktualnych i byłych podopiecznych na wydarzeniu oraz na naszym fp Stowarzyszenie START. Szczegółowe rozliczenia pozyskanych i wydanych środków znajdują się w podpiętym poście na wydarzeniu.