01. styczeń 2020 - 0:00
Poleć na:

POMÓŻMY DAMIANOWI WYGRAĆ WALKĘ !! | Poland | środa, 01. styczeń 2020

Poniżej przebieg choroby Damiana- przeczytaj, nie badz obojętny .

Dane fundacji :
KRS - 0000347150


FUNDACJA MAŁYCH I DUŻYCH
ul. Żabikowska 62e/27
62-030 Luboń

TYTUL PRZELEWU: Damian Paszkowski


Bank Millennium
59 1160 2202 0000 0001 5769 2254
Z dopiskiem : Damian Paszkowski

(Bez tego pieniadze przejdą na fundacje, nie Damiana)


DZIĘKUJEMY za Wasze wsparcie i pomoc oraz darowizny, ktore przesyłacie na konto Fundacji.



Przed Nami dalsza walka i szukanie pomocy poza granicami naszego kraju. Z Waszą pomocą możemy wygrać walkę.

Przebieg choroby:



Normalna rodzina, normalne życie, szkoła, klasa maturalna, codzienne treningi, żadnych wcześniejszych symptomów, choroba uderzyła nagle w sposób zdecydowany i drastyczny. Potworny, silny ból głowy powalił z nóg wysportowanego 18latka. Pogotowie, pierwsze badania, wstępna: guz mózgu wielkości pomarańczy. Operacja, wynik histopatologiczny, który nie był optymistyczny (obłoniak-hemangiopericytoma III) wysoce złośliwy nowotwór OUN.
Zalecenia:6 tygodniowa radioterapia.
Życie przewróciło się do góry nogami. Co trzy miesiące badania kontrolne. Przez 6 lat cisza i myśl że to epizod. Nastąpił powrót do normalności jednak nie na długo. Nagle cios, powrót guza w drugiej części głowy. Panika, stres i wszystko od początku. Szukanie nowych informacji na temat leczenia tej przypadłości. Jest Praga i Nóż Gamma czyli naświetlanie kobaltem. Wreszcie jest decyzja - guz nadaje się do naświetlania ,termin, wyjazd, zabieg i szybki powrót do normalnego życia.
Jednak po 4 miesiącach pojawiają się dziwne objawy w okolicach łopatek. Tym razem oprócz głowy do badania dochodzi kręgosłup. Jest diagnoza, guz w górnej części kręgosłupa. Wizyta w Gliwicach, jednak naświetlanie nie wchodzi w grę, ponieważ guz oplata rdzeń. Pozostaje operacja klasyczna. Ostatnia chwila i nadzieja na wygraną walkę, silny ucisk na rdzeń utrudnia chodzenie. Stres, który już nie opuszcza, niemoc poczucie bezsilności i oczekiwanie...Walka, walka z myślami, walka z chorobą, na szczęście walka po raz kolejny wygrana.

Więc dalej badania co 3 miesiące. Pod koniec sierpnia wszystko dobrze. Szereg świetnych wiadomości. Oświadczyny, następnie poczęcie dziecka, nowa praca.
Wszystko w końcu zaczęło się układać. 19 grudnia obronił pracę magisterską.
Wszystko byłoby długo wyczekiwaną, wymarzoną drogą do szczęścia, gdyby nie fakt, że dwa dni przed uzyskaniem tytułu magistra przyszły świeże wyniki badań i znów zimny prysznic, kręgosłup czysty, ale w głowie guz powyżej 2 cm.

Choroba nie odpuszcza, wręcz przeciwnie, coraz bardziej się nasila, coraz szybciej postępuje.
Kolejny raz zdecydowaliśmy się na klinikę w Pradze, na metodę leczenie Gamma-Knife.
Zabieg kosztowny, a niestety nie jest refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Nagle niesamowita, bezwarunkowa pomoc osób trzecich - imprezy charytatywne i zbiórki pieniędzy praktycznie z dnia na dzień pozwoliły nam jechać do Pragi. To dzięki szybkiemu działaniu nie pozwoliliśmy rozrosnąć się intruzowi i szybko został usunięty.

Maj – Następne wyniki badań, które zwaliły wszystkich z nóg.
Kolejny guz na kręgosłupie.
Mimo to nikt nie traci nadziei i zapału do walki, tym bardziej sam Damian, który w lipcu oczekiwał przyjścia na świat swojej córeczki – Julci

Rozmowa, analiza sytuacji z lekarzami – termin operacji wyznaczony na sierpień.
Tak więc pierwsze chwile z dzieckiem przerwane przez wizytę w szpitalu i przygotowania do kolejnej walki.
Operacja trwała 6 godzin, była bardzo skomplikowana, ale lekarze spisują się znakomicie.
Niestety coś jest nie tak. Parę dni minęło i Damian znowu został zabrany na blok operacyjny, ponieważ płyn mózgowo-rdzeniowy wyciekał z rany.
Ból i cierpienie nie opuszcza Damiana na krok.
Wreszcie upragniony powrót do domu, do córeczki.

Radość nie trwała zbyt długo, gdyż w grudniu wyniki badań dały nam do zrozumienia, że czeka nas kolejna przeprawa.

Termin przekładany dwukrotnie z powodu stanu zdrowia Damiana.
Przyszedł dzień w którym Damian znów był operowany,
razem z tym dniem dostaliśmy wiadomość, że guz od grudnia urósł czterokrotnie.

Po raz kolejny wygraliśmy! Damian wrócił do rodziny,
Dziekujemy !


Jest 06.10...
Odebraliśmy wyniki, które mówią nam o tym, że są kolejne.... Cztery guzy...

Bardzo prosimy o pomoc!!