01. grudzień 2020 - 21:00
Poleć na:

Mój kartofelku... na zawsze będę przy Tobie. | Warshaw | wtorek, 01. grudzień 2020

GUCIO .... to mój ukochany staruszek....mój kartofelek.
W lutym 2016 został zabrany ze schroniska w Żywcu w stanie skrajnego wycieńczenia, zaniedbania i schorowania. Z temperaturą ponad 41 stopni wyciągnęła go ze schronu wolontariuszka Agnieszka Ciurus, a ja następnego dnia zabrałam go do Warszawy.
Pojechałam do schorniska po Tonica ale Gucio chwycił mnie za serce i tak wróciliśmy do domu we troje.
Od tego mometu jesteśmy z Guciem w lecznicy non stop.
Gucio ma chore serduszko, padaczkę ,z uwagi na demencję bierze leki poprawiające przepływ krwi w mózgu, miał operację podniebienia, miał giargię, zęby w tragicznym stanie-wszystkie zostały usunięte, ma zaćmę, nie słyszy.
Gucio jest pod stałą kontrolą okulisty, kardiologa, pulmunologa, internistów i neurologa.
Dzięki temu jego życie w bólu i cierpieniu w schoniskowej klatce zmieniło się w życie w ciepłym kochającym domu - a wszystkie dolegliwości są cały czas kontrolowane przez lekarzy.
Robię dla Gucia wszystko co mogę ale bez waszej pomocy wiem, że nie dałabym sobie rady.
Dlatego zachęcam wszytskich Was ...znajomych bliższych i dalszych, przyjaciół a także nieznajomych o wsparcie dla nas...
O wsparcie dla Gucia <3

Nr konta do wpłat: 98 1020 1013 0000 0402 0109 2972 z dopiskiem Darowizna Gucio