01. styczeń 2020 - 0:00 do 3:00
Białystok
Poleć na:

Lisuszka - 5 kg malizna już oficjalnie we własnym stadzie, Miczka jedynaczka od dawna na swojej kanapie | środa, 01. styczeń 2020

Event zmieniony raczej w zwierzęcy misz-masz organizatorki ;) .

Tak było na początku wydarzenia:

Jakiś gnój wysadził je (siostrzyczki) na rondzie i ze spokojnym sumieniem odjechał. Bo jakżeby inaczej, przecież wszystko "po Bożemu". Dał suce zostać matką, pozwolił odchować szczeniaki, bo w sumie małe fajne, ale co zrobić z dwiema dorastającymi suczkami, na które nie było nabywców?
Eureka, wsadzić do samochodu i wywieźć, niech się inni martwią. Jasne, miłosierny, bo nie zabił... Ręce opadają. Życzę tej osobie wszystkiego co najgorsze, wierzę, że kiedyś zostanie mu to odpłacone. To mnie pociesza.
Mam nadzieję, że uda się znaleźć kruszynkom wspaniały domek. Taki i z sercem, i z rozumem.

TERAZ:
Od 13 VII Miczka jest w swoim domku, czeka jeszcze Liska.
Od 31 I 2014 Liska oficjalnie córeczką tausia, no dobra moja też :)

TAK BYŁO
Pewna osoba powiedziała, że na nowym rondzie na Ciołkowskiego koczują 2 małe pieski jak moje. Nie wytrzymałam i po pracy pojechałam. Jadąc powtarzałam sobie - "nie ma ich, nie ma ich". Były O matko!!!!!!!! Jedna bardziej ufna, druga mniej. Siostrzyczki, takie podrostki z 10 miesięcy. Podpalana dała się bez problemu złapać, druga obszczekując biegała dookoła w odległości 3 metrów. Na pomoc przyszli chłopaki z budowy. I co? Bardzo chcieli pomóc. Za bardzo, na nic zdało się proszenie, by jeden z nich, gdy przebiegła drogę i leciała przed siebie, nie używał do zawrócenia dechy. Efekt - pies poszedł w las. I tyle. Gdybym do niego podbiegła, to bym chyba walnęła. Rozpacz. Załamka,. Złość. Zostawiłam telefon, było to pół godziny temu... Nie wiem czy wróci na to rondo.. szukać siostrzyczki, po jedzenie. Mam nadzieję. Bo inaczej chyba oszaleję.

Za godzinę wraca mąż. Zacznie się jazda, kolejna. Postawię może na swoim i dostanę czas do jutra. Dalej brak perspektyw. Początkowo już wykręcałam numer schronu, ale nie mogłam... No po prostu nie mogłam. A zresztą podobno wczoraj była Straż Miejska, ale uciekały, więc dali im zadowoleni spokój.

Kto ma możliwość dać małej tymczas? Jest najmniejsza z moich. Waży z 5 kilo. Właśnie zasnęła, po gotowaniu się na słońcu. A co z drugą??? Zaraz pojadę pokręcić się. Drugiej nie widać, nie wiadomo gdzie jest....

Kolejnego dnia:

Chyba oszaleję. Po sunieczce, która została ani śladu. Nic nie zjedzone. Przecież ona nie przeżyje sama w lesie!!!

Po dwóch tygodniach:

Liska - spryciula z lasu, ktora w końcu wpadła w moje łapy:).
13 dni jeżdzenia 3 x dziennie, 40 km dziennie, czyli w sumie z 500. Liska miała ok. 40 kleszczy, jakies skaleczenie, krwiak, ból brzuszka.
A było tak: rano widziałam Liskę po drugiej stronie ronda, stała na poboczu i wyła. Jak zobaczyła, że zatrzymuję się (to odległość ok. 200m), zwiała w las. o 13.00 ani śladu, oczywiście zostawiłam świeże jedzonko przy klatkach i pojechałam. Ok. 20.00 wracając od Zuzi i Sarki, moich innych podopiecznych zajechałam jak zwykle do małej. Podchodzę - klatka zamknięta, a w środku- kurcze czarny KOT - bliżej - nie TO MAŁA!!!!

Miczka jest obecnie w płatnym dt (300 zł/m-c), Lisuszka ciągle u mnie, choć miała być tylko na chwilę...
Miczka jest bardziej otwarta i wesoła, gotowa do adopcji, z Lisuszką jest coraz lepiej.
.....................................................................................................................................
Lisuszka i Miczka mają swoje konto,gdzie zbierają pieniążki na hotelik i utrzymanie.
Wpłaty darczyńców:
Ania z pieniążków, które zostały dla Ady - 460,64 zł
Maria Szafran - 50 zł
Magdalena Domaniewicz - 100 zł
Iwona Wilk - 30 zł
Marta Siemiończyk - 40 zł
Razem wpłaty 680,64

Wydatki:
VII
opłata hoteliku Miki 23-30Vi - 70 zł
opłata hoteliku Miki 1-13 VII- 130 zł
karma - 106 zł
VIII
weterynarz (udrażnianie kanałów łzowych, krople dicortineff) - 39 zł
weterynarz (ponowne badanie kanałów łzowych, krople Atecortin, zastrzyk przeciwzapalny na podrażnienie skóry - 47,80 zł
witaminy na sierść Vetoskin - 31,70 zł
IX
karma - 132 zł
szampon - 9 zł
dyfuzor Adaptil i obroża Foresto - 146,60
Razem wydatki 712,10zł