25. kwiecień 2019 - 23:00
Poleć na:

Kilkakrotnie uniknęła śmierci pod kołami rozpędzonych aut. | czwartek, 25. kwiecień 2019

Wczoraj (5 kwietnia 2017r.) dostaliśmy zgłoszenie iż w miejscowości Kutno błąka się środkiem ulicy sunia, która kilkakrotnie wpadłaby pod rozpędzone auta. Niestety nasze boksy są totalnie przepełnione ...
Witek prosił o pomoc bądź wskazówki gdzie ma zgłosić sunię .. Pierwsza myśl to Straż Miejska, ale każdy wie, że po tym zgłoszeniu sunia trafiłaby do Schroniska w Wojtyszkach ewentualnie do Schroniska w Kotliskach gdzie są tysiące zwierząt, a połowa z nich tkwi tam kilka długich lat .. Skazać tą prześliczną sunię na tak koszmarne miejsce ? jak samotny, zimny boks gdzie dobiegają jedynie odgłosy setek zwierząt wzywających pomocy ? .
Rozum mówił jedno, serce wybrało drugie takteż Witek wrócił z sunią do Żychlina. Niestety nie mógł podarować jej nawet domu tymczasowego, znajomi zostali obdzwonieni kilkakrotnie dla pewności, ale oni też nie byli w stanie pomóc.
Po kilku godzinach udało się zabezpieczyć dziewczynkę w bardzo awaryjnym miejscu. Wieczorem tego samego dnia dowiedzieliśmy się, że posiada ona nawet swojego właściciela, który znowu ją zgubił. Dzisiaj mieliśmy ustalać szczegóły jak będzie wyglądał odbiór psa (mieliśmy poinformować o tym, że musimy sprawdzić warunki, być w kontakcie) niestety właściciel nie odebrał telefonu mimo kilkunastu prób.
Komentarze
  • Hallo ! ^^ To ja Elza :) tak dla przypomnienia mam około półtora roku, ważę niecałe 30kg. i sięgam powyżej kolana. Przywędrowałam do Żychlina z Kutna - tam miałam dom i właścicieli .. ale nie było ''kolorowo'' kochałam moją rodzinę, ale czy ona mnie kochała ? . Mój Pan pozwalał mi na długie, samotne spacery, czasami gdy wystraszyłam się np. pisku opon czy rozpędzonych samochód biegłam przed siebie środkiem ruchliwych ulic. Właśnie tak poznał mnie Witek, który absolutnie nie myślał nawet o tym, że z Kutna przywiezie takie cudo. Witek zobaczył mnie wystraszoną jak biegłam przed siebie nie zważając na nic ... Bałam się w pierwszej chwili, ale to dobry chłopak ! wziął mnie do samochodu, rozmawiał z kimś o Straży Miejskiej, schronisku pod Kutnem i Wojtyszkach .. wtedy bardzo się bałam .. ale później powiedział, że nie odda mnie tam, że zabezpieczy mnie dopóki nie znajdzie się mój właściciel albo nowy dom ..Mój Pan znalazł się jeszcze tego samego dnia, miał mnie odebrać, ale chyba zapomniał ? .. Dlatego do dnia dzisiejszego jestem z Witkiem . Przyznam Wam, że teraz jestem szczęśliwa, nie biegam środkami ulic, nie grozi mi niebezpieczeństwo .. ale wiecie czego chciałabym najbardziej ? Własnej rodziny, takiej na zawsze, do moich ostatnich dni. Chciałabym odpowiedzialnych opiekunów, którzy pokochają mnie taką jaką jestem - a jestem wspaniałą dziewczyną, której w głowie jeszcze zabawa - patyczki, bieganie i wariowanie . Uwielbiam długie spacery, uwielbiam głaskanie i to uczucie gdy wiem, że jestem dla kogoś ważna. Akceptuje też inne zwierzęta. Daj mi szansę i pokochaj mnie .. Udostępnij mój post, udostępnij mi i pozwól aby zobaczyło mnie tysiąc rodzin - wierzę, że z tych tysiąca rodzin choć jedna mnie pokocha ! ♥ ELZA. KONTAKT 730 508 519 , 694 812 878 (proszę o sms gdyż nie zawsze mogę odebrać)
  • Elza to duża - sięgająca powyżej kolana sunia o wadze niespełna 30kg. Dzisiaj sunia została wykąpana oraz odrobaczona czeka ją jeszcze kropelka na pasożyty zewnętrzne :). Bardzo prosimy o domek dla niej, na prawdę jest awaryjnie zabezpieczona ... - Elza w pierwszej chwili niesamowicie się bała lecz wystarczyła chwilę cierpliwości i czułości aby ''odmienić'' jej nastawienie merda kitką zarówno na nieznajomych czy zwierzęta. Ładnie spaceruje na smyczy ! Obowiązuje procedura adopcyjna, jeżeli istnieje konieczność jesteśmy w stanie dowieźć sunię do domu. tel. kontaktowy - 730 508 519 , 694 812 878 (proszę o sms gdyż nie zawsze mogę odebrać)
  • Wczoraj (5 kwietnia 2017r.) dostaliśmy zgłoszenie iż w miejscowości Kutno błąka się środkiem ulicy sunia, która kilkakrotnie wpadłaby pod rozpędzone auta. Niestety nasze boksy są totalnie przepełnione ... Witek prosił o pomoc bądź wskazówki gdzie ma zgłosić sunię .. Pierwsza myśl to Straż Miejska, ale każdy wie, że po tym zgłoszeniu sunia trafiłaby do Schroniska w Wojtyszkach ewentualnie do Schroniska w Kotliskach gdzie są tysiące zwierząt, a połowa z nich tkwi tam kilka długich lat .. Skazać tą prześliczną sunię na tak koszmarne miejsce ? jak samotny, zimny boks gdzie dobiegają jedynie odgłosy setek zwierząt wzywających pomocy ? . Rozum mówił jedno, serce wybrało drugie tak też Witek wrócił z sunią do Żychlina. Niestety nie mógł podarować jej nawet domu tymczasowego, znajomi zostali obdzwonieni kilkakrotnie dla pewności, ale oni też nie byli w stanie pomóc. Po kilku godzinach udało się zabezpieczyć dziewczynkę w bardzo awaryjnym miejscu. Wieczorem tego samego dnia dowiedzieliśmy się, że posiada ona nawet swojego właściciela, który znowu ją zgubił. Dzisiaj mieliśmy ustalać szczegóły jak będzie wyglądał odbiór psa (mieliśmy poinformować o tym, że musimy sprawdzić warunki, być w kontakcie) niestety właściciel nie odebrał telefonu mimo kilkunastu prób. tel. kontaktowy - 730 508 519 , 694 812 878 (proszę o sms gdyż nie zawsze mogę odebrać)